Miesięczne archiwum: Październik 2007

Przygodna znajomość,czy stały związek(31)

spacer po mieście.Tuż niedaleko bazaru pod gubałówką wdepliśmy na dobry obiad przy świecach.Nawet nie było drogo.25 zeta za nas dwoje…Później Jurek przypomniał sobie że nie zabrałem pantofli a i tak tamte co mam w domu są w nienajlepszym stanie,więc postanowił że mi kupi.Później ja poprosiłem go,jako że on jest bankierem o kupienie sobie kwiatów.Bukiet małych,drobnych różyczek z przypiętym serduszkiem”DLA KOTKA”.Pochodziliśmy jeszcze po krupówkach i poszliśmy na kwaterę.Ja chciałem mu pomóc w przygotowani

Przygodna znajomość,czy stały związek(30)

wino już w krakowie.Pojechaliśmy zaraz po 8-ej rano i około 10.30 już byliśmy na miejscu.Poszliśmy wpierw do knajpy na przeciw dworca autobusowego.Knajpa mieściła się na parterze domu.Wzieliśmy po dużym lanym,które takie jest pyszniutkie jak w żadnym lokalu w kraku.Po rozmowie z barmanem dowiedzieliśmy się że w tym domu wynajmują pokoje za 35 zeta od łóżka i mają pokój wolny.Wypłaciliśmy go do niedzieli.Wyłożyliśmy rzeczy z plecaka,wykąpaliśmy się,zrobiliśmy po kawie i paru kromkach z wędliną i poszliśmy na

Przygodna znajomość,czy stały związek(29)

luźnej rozmowy,że nie po to walczył o mnie,żeby mnie zostawić.Tak miało się stać że jesteśmy razem,więc poco mają wiedzieć ludzie że my jesteśmy parą.Ja zawsze mówię Jurkowi że mamy tylko siebie i że nikt nam nie wyjmie i nie da jak nie będziemy mieli.Z ciekawości zapytają,ale sami o siebie musimy dbać na tyle na ile kasa nam pozwoli.Tak żeby jeszcze zostało na czarną godzinę coś.Pierwsza rocznica naszego związku była na pozór spokojna.Dzień ten spędziliśmy na kwaterze w Zakopanem.Jurek kupił dobre,czerwone

Przygodna znajomość,czy stały związek(28)

Jak go poznałem,to miał duży problem z alkoholem.A wszystko przez to że po pracy miał dużo wolnego.Teraz czeka na mnie.Trochę trudno było odmówić kumplom z pracy.Pamiętam że chciał mnie nawet im przedstawiać,na co ja nie wyraziłem zgody.Alkohol piję okazjonalnie i tacy małorolni kumple nie są mi potrzebni.A jeżeli nie możemy piwa napić się razem,tylko muszą być”kumple”.Goście po 50-tce…Albo ja,albo kumple.Jurek wybrał mnie.Zawsze”nie miał czasu”.Zawsze”miał załatwienie”Powiedział mi potem w domu podczas

Przygodna znajomość,czy stały związek(27)

Poprostu On taki jest.Jest nerwowy często,ale to życie i to co na niego spadło jest powodem.Teraz już jest mniej nerwowy,bo wie że to co miało miejsce kiedyś się nie odwróci,ale gwarantuję mu że się nie powtórzy.On jest kasjerem w naszym domu pełnym szczęścia i miłości.Tak wielkie zaufanie że po dwóch miechach mamy wspólne konto w banku jak małżónkowie.Wiedziałem że nie przepije naszej kasy.Tak jest do dzisiaj.Nieraz siÄ› zastanawiam nad tym czy my przypadkiem nie byliśmy sobie pisani,czy dla siebie stworzen