Miesięczne archiwum: Październik 2008

GRIPEX?…

Trochę czasu nie pisałem,ale u nas płomień miłości jest taki sam.Jurek kaszle jak gruźlik i cały zakatarzony.Problemy z migdałem,które ma nie od dziś.Z trudem przełyka ślinę,czy jedzenie.Karmię go jak wracam z pracy,wręcz na siłę.Gripex i Flegaminę zażywa i smaruję go kamforowym spirem.Wymusiłem na nim wizytę w oddziale ratunkowym.Oby to nie było nie wyleczone kiedyś tam zapalenie migdała?Po drugie to dostał w pracy dwa dni na żądanie a tu trzeba L-4 do piątku…Żeby tylko chciał leżeć i wygrzewać się.Jest niepokorny.W pracy pytają się o niego i życzą mu zdrowia.Dopołudnia był przyjaciel Błażeja.Wcześniej dzwonił pan profesor że ma zajęcia i trochę nauki i że jego jak to ujął misiaczek wdepnie do Jurka,jakby coś potrzebował…Misiaczek przyniósł kilka sweetów/wit.C/sok w k artonie i ciastka.Posiedział 1,5 godz.z nim i pojechał na zajęcia.Skarżył się że Błażej jest rozkazujący i uparty i miśka to wkurza.Jak Jurek wyzdrowieje i miną te nostalgiczne dni zmarłych,to się wybierzemy na jakąś imprezkę i obgadamy problemy ich związku.Kiedyś nawet Błażej kupił mu pomadki z alkoholem i włożył dyskretnie do torby.Moja szkoła.Dopisał na opakowaniu”Dla ciebie mój misiaczku”Misiaczek w zamian załadował mu konto w komie.Trochę trudno mu było przystosować do krakowskiego gwaru.Ale chęć bycia z Błażejem była i jest duża.Na wekend byli na śląsku.Miśka mama piecze placka ze śliwkami.Mają pokoik sami dla siebie.Zapakują plecaki z jakimś żarełkiem.Na tyle na ile mogą…Cieszą się że studiują chłopcy i próbują scalić się w rodzinę.Profesorka starzy nie wiedzą że jest gejem.Wiedzą że zmniejsza koszta i z kolegą z rocznika wynajmuje garsonierę. Ja nie mogę sobie pozwolić na to żeby być z Jurkiem na codzień w chorobie,ale są tak skurwysyńsko-hujowe czasy że kasa to dziś number one.Rano przed wyjściem zrobie talerz pełen kanapek i herbatę z cytryną do termosa.Potem to on sobie zrobi kawę.Dzwoni do mnie.Ja do niego.Teraz sam wykonuję zakupy a lubię razem,wspólnie.Czekamy na wejście do lekarza,ale karetki mają pierwszeństwo i potrwa.

<4>

Błażej poznał tam kolesia który studiuje na tym samym kierunku co on i na tym samym roczniku.Jeździ na wekendy do KatowĂ­c.Esemesują,dzwonią do siebie.Obsesja.Ja go podciągam.Ma dobre śerce i taki misiu opiekuńcz i słodziutki.Jego starzy wiedzą że on jest.