Dzienne archiwum: 3 grudnia 2017

CHŁOPIE.ŁAPCIE OKAZJĘ NA GORĄCO.

Witamy.U chłopaków już salon wymalowany jest.Peinture4f50970d85b1b-1Fachowiec  Błażejem przywiózł samochodem dostawczym glazurę do łazienki i do kuchni. Nie przyszedł po nas,to sam wybierać musiał kolor i firmę i jakość.No i potem fachowiec zabrał się za gruntownie podłoża pod terakotę w łazience.I praca szła bez obijania się.I w poniedziałek już oddają łazienkę i kuchnię definitynie.A my już od poniedziałku samego rana,bawiliśmy się w otulanie roślin na zimę.Zakryliśmy skalniaki,według receptury baby zy wsi zeszłego roku i przetrzymały zimę bez szwanku.Resztę roślin też już po otulaliśmy przed zimą. Berberosy i jałowce ładnie teraz się prezentują.Jak wszędzie takie chabeździe bez liści stoją,tak tutaj i listki są i takie małe czerwone a wręcz bordowe kuleczki.Więc jest na czym oko zatrzymać. Ale już mamy po problemie.Jeżowi okleiliśmy domek od środka filcem i będzie mu ciepło na zimę.Do tego z foli daliśmy wokoło jego domku taki foliowy baldachim,żeby go zimą nie zasypało i nie lał deszcz n niego.Spoko.Teraz od jutra będziemy wymiennie sprzedawać na jednym z wózków obwarzanki.Pani która tam n co dzień sprzedawała,  rozchorowała się i od jutra idzie do łóżkowic z antybiotykiem a my,że nie mamy nikogo za nią,to będziemy dwa dni my stać wymiennie.Trochę nostalgicznie,bo od tego stoiska,zaczęła się nasza przygoda z handlem tak na prawdę.No dziś deszcz ze śniegiem padał,ale folią okryty był dookoła wózek,to na głowę nie padało. Tyle że ilości były mniejsze niż zwykle.No ale trzeba prze biedować jakoś ten trudny okres. Jeszcze jutro będziemy wymiennie sprzedawać obwarzanki a w  poniedziałek już miejmy nadzieję,że pani wróci zdrowa.Nie ciekawy okres mówiąc oględnie na sprzedaż obwarzanków.Ale nie mamy na to wpływu.Idąc przez centrum krakowa,natchnąłem się ns taką ofertę…20171129_163925Mówiliśmy chłopakom,pokazywaliśmy zdjęcie, ale nie chcą angażować się w nowy biznes. Wymyślają,że tam już są kioski ruchu w pobliżu…Że kto wie,ile chcą za miesiąc za tą lokalizację…Że nie mają nikogo tutaj do sprzedaży w kiosku,żeby tam rozkręcać biznes.Tak więc jutro mamy zadzwonić raz jeszcze w kwestii ceny za wynajem tego kiosku. Jak zgodzi się gość na pięć tysięcy złotych miesięcznie, to my go urządzamy na swoje konto. Szybkim i tanim kosztem wstawiamy regały tam i od razu towar zamówimy i niech kontrole odbierają i handlujemy v razie my sobie sami a z czasem najmiemy sobie pracownika tam.No Waldek stwierdził, że wciąż nam mało pieniędzy jest.No nie.Łap okazję na gorąco. Póki jest i nie dostrzegli…☺W piątek Marek chciał,żebyśmy poszli z nimi n świętowanie szabatu na Kazimierz. Powiedziałem im,że w miejsce tego proponuję im pójście do klubu COCON w sobotę,na Andrzejkową imprezę.Tak więc przemyśleli temat i odpuścili sobie ten szabat piątkowy i w sobotę pojechali z nami mini busem na Kraków do klubu,  dyskoteki COCON.Przewidziano tam pokazy draquenn w kilku odsłonach i andrzejkową dyskotekę. Spoko klima. Dość nawet muzyka.No i facet przebrany za kobietę tańczył i udawał że śpiewa.20171202_23273820171202_23124020171203_004444DSC_0063Nie mniej miła i dobra zabawa była i wcale nie uciekło nam mega dużo kasy.Nie mniej nad ranem,  to już trochę byliśmy w stanie lulu… I tak siedzieliśmy i patrzyliśmy na ludzi tam.DSC_0066No i efekt był taki,że koło dziewiątej rano dziś,położyliśmy się do łóżka spać dopiero i koło 13 wstaliśmy dopiero i o tej porze jedliśmy śniadanie.Ale nie żałujemy. Taka gejowska odskocznią od codzienności to była. Potańczyliśmy razem.Wypiliśmy dobrego drinka.Obejrzeliśmy niezłe show.A mama nasza tam już w domku porobiła co ważne. Spoko.Psisko nas witało serdecznie stęsknione… TYLE.☺☺