NIECODZIENNY PREZENT OD ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA DLA MAMY.

Witamy.Serdecznie przepraszamy,że rzadko dodajemy wpis,ale nadmiar obowiązków jest tego powodem.Ok.W bawełnianym worku,  który wraz z zawartością w środku,mama znalazła jeszcze dwa bony promocyjne.Jeden do butiku w nowo otwartej galerii SERENADA.Butiku,gdzie nie tylko spodnie i kurtki i płaszcze są,ale też i kostiumy wizytowe,dodatki w postaci rękawiczek, szalików, apaszek, czapek zimowych,czy bielizny,  biustoniszy,  rajstop,  pończoch i oczywiście zegarki, paski, portfele i torebki.Wszystko na topie dla ekeganckich pań.Bon opiewa na kwotę 200 złotych. Mama nie wie co tam dają a raczej sprzedają.Dopytuje się,ale dopiero w niedzielę pryśnie czar.Drugi bon,to zaproszenie do salonu kosmetycznego a właściwie studia urody na sztukę makijażu na niej i zastrzyki neuro hialuronowymi nićmi 3D na twarzy.Zastrzyki neuro hialuronem 3D mają za zadanie na siłę napiąć całą skórę twarzy i dekoltu i sprawić,  by stała się jędrna i bez porów,brózd, czy zmarszczek.Do tego dopisała pani dwa zastrzyki colagenowe pod oczkami i revitalizację całej twarzy i dekoltu i szyki i wymoczyła mamie pani dłonie i paznokcie w olejku ze słodkich migdałów i granie z rekina grenlandzkiego.Makijaż i nici neuro hialuronowe 3D zmieściły się w tej karcie podarunkowej.Za resztę musiał Wuwu przyłożyć kartę zbliżeniowo.Spoko.☺☺Wczoraj odebrała mama od kuriera DHL pudło.Pudło było na tyle ciężkie,że kurier poprosił mamę o pomoc w wyjęciu go z auta.Od razu mama kazała wnieść pudło razem do środka do salonu. Oczywiście podpisała odbiór i wyszła z Tawariszem i panem kurierem. Pan kurier do samochodu i pojechał dalej a mama poszła pod kapliczkę na chwilę modlitwy i z Tawariszem na spacer.Oczywiście odwiedziła samotną sąsiadkę.Posiedziała z godzinę z nią.Przy okazji wypiła u niej na zdrowie prawie pół litrowy kubek mleka prosto od krowy.Pani chciała jej zagotować to mleko.Ale mama wypiła takie surowe i nic jej nie było.Zadzwoniła tylko do Wojtka z informacją,że jest do otwarcia paczka z Tel Awiwiu i że mamy podjechać do pani sąsiadki,nim przyjedziemy do domu i zapłacić za mleko,śmietanę,ser biały i masełko.Okay.A my odwiedziliśmy wszystkie nasze punkty handlowe,doglądliśmy co tam trzeba.Papierki zabraliśmy do wpłaty w banku.Faktury do sprawdzenia dokładnego w domu.Zadzwonił właściciel tej kamienicy z kioskiem do wynajęcia i zaprosił na krótką rozmowę.Już jakimś cudem dowiedział się,że mamy więcej kiosków i stoiska z preclami,więc w jego mniemaniu nie jesteśmy tacy biedni,żeby nie móc zapłacić co miesiąc kwoty 6,5 tysiąca za ten mały pierdolnik.Ogarnięcie tego wszystkiego nie jest dla nas już problemem,bo dzięki Błażejowi,mamy zainstalowany program,który pozwala na na liczenie ilości danego produktu we wszystkich punktach na raz i pełną kontrolę sprzedaży.Program liczy nam od razu wat i podatek i akcyzę i dzienny utarg z jednego punktu,ale i z wszystkich punktów za cały dzień. Do tego tylko musieliśmy po kupować tablety i stojaki do nich. I teraz każdorazowo musimy nowy produkt wprowadzać w system,żeby pracownik z ladą mógł tylko zeskanować produkt z kodu kreskowego i od razu liczyć klientowi kwotę do zapłaty. Uproszczone, wygodne i super się sprawdza.Ale kamienicznik nie musi wiedzieć czym hahdlujemy.W efekcie już na poniedziałek ma nam przyvotować umowę nsjmu na okres jednego roku.I tu jest to ryzyko.Jak nie będzie aż na tyle wypłacalne,to co?Płacić co miesiąc za ten lokal trzeba…Poszliśmy na ryzyko.Ale liczę,że Wojtek mi w tym wszystkim pomoże.I że razem będziemy kombinowwać i podglądać klienta co by zjadł a czego nie chce.Podjechaliśmy jeszcze pod TESCO w drodze do domu,żeby dokupić resztę składników do potrawy z książki kucharskiej z Izraela.No i ruszyliśmy w kierunku naszej wsi.Wojtek jak tylko weszliśmy za próg domu naszej sąsiadki,  to od razu wycałował w policzki starszą panią na dzień dobry.Jak się pani ma?-zapytał. Jak cokolwiek potrzeba,to śpiewać,tańczyć proszę.My w miarę możliwości naszych postaramy się pani pomóc.-dodał i zapłacił jej za te produkty,co mama o d niej wzięła. No i pojechaliśmy autem już do domu.Pierwsze jak się rozebraliśmy,to poszliśmy do kuchni ucałować naszą mamę w policzek na powitanie.Dużo dla nas zrobiła i jeszcze dużo zrobi.Przede wszystkim zaakceptowała nas jako parę i traktuje jak swoich synów.To też. Umyliśmy rączki i poszliśmy do salonu otworzyć to stojące na środku pudło.Wewnątrz niego dwie butelki koszernej wódki.Jedna dla nas a druga dla chłopaków. Zestaw soczewek kontaktowych dla nas i dwa opakowania leku anty retro dla Wojtka.Bielizna koronkowa dla mamy i szlafrok,czy raczej podomka.D tego komplet tych mini świeczek do żydowskiego świecznika, który zgodnie  żydowską tradycją pod koniec miesiąca pali się codziennie co wieczór.Do tego zapakowane w papierową torebkę i jeszcze w folię pączki zakupione na targu w Jerozolimie.Wiadomo,że za dwie doby one będą już czerstwe,ale zjedliśmy z chłopakami.Błażej i Marek byli też potrzebni,bo w pudle były trzy duże reklamówki z napisem:MARK&BLAZEJ.Chłopacy od razu u nas w domu wyjmowali zawartość tych reklamówek. Dwie zasłony i dwie firany, dwa komplety pościeli,trzy obrusy n stół,różnych wielkości, małe serwetki,dwa duże,bo prawie pół litrowe kubki.Żydowski kalendarz do powieszenia n ścianę z dużym,panoramicznym zdjęciem świątynnego wzgórza q Jerozolimie.W dali widać mury Jerozolimskiej świątyni,zwane ścianą płaczu. I dwa małe kamienie pochodzące z Betlejem.Miasta narodzenia Jezusa.Miejsca dla nas katolików bardzo ważnego.No i jeszcze takie małe pudełeczko,które szybko Marek rozpakował.A w nim taka mała roślinka,która wywołała na twarzach chłopaków łzy.Tym bardziej,że na tym pudełku był napis: Centrum chodowli i pielęgnacji i ratowania ginących gatunków w Jerusalem.Przynajmniej tata Irka tak to odczytał będąc u nas wczoraj.I pytanie co to jest i jak to pielęgnować trzeba.20171208_174653 20171208_175120-1I Na nasze oko,to jakiś zwykły sukulent,czyli gatunek kaktusowatych.Ale sam fakt,że kupiony, wychodowany w ziemi śswietej,to już dużo. I łzy na ich twarzach,że z miasta Jezusa,mają roślinę i to na same święta.Że taki oryginalny prezent na same święta dostali.No i te kamyczki z Betlejem.Symbol pamięci wiecznej w tradycji żydowskiej i namacalna obecność maleńkiego Jezusa dla nas katolików.Schowaliśmy to wszystko z powrotem do reklamówek.Tą roślinkę przesadziliśmy do zdobnej,kamiennej,szarego koloru rynienki,którą znaleźliśmy n dnie pudła i zaszliśmy z nimi do ich domu. Oczywiście kartka z widokiem na ulicę w Tel Awiwie z palmą po środku i napisem:Tel Awiw zaprasza,też była.Powieszą sobie oprawioną w ramki tą kartkę w kuchni na ścianie.No dziś mamy dzień luźny taki.Ale jutro od rana będziemy szaleć,bo i mamy chłopakom pomóc zawiesić te zasłony i firanki. No Marek będzie handlował a Błażej sam sobie nie poradzi z tym wszystkim. Z resztą nam prościej,  bi mamy drabinkę na cztery stopnie, to szybko nam pójdzie.Będzie trzeba tylko dziurki po robić w równych odstępach i za fastrygować je ręcznie i założyć na te duże koła na karniszu.Założyć domofon,albo jakiś gong,dzwonek sobie chlopacy muszą.No i dywany na te podłogi panelowe kupić sobie muszą,  żeby się nie brudziły i nie rysowały te panele im.No i do kompletować umeblowanie, ale to z czasem.Na razie to niech przelew zrobią na konto Rachela z tych nie wykorzystanych pieniędzy.Będą mieli mniej do wypłacenia. Bo tak rozpierdolą te pieniądze i tyle z tego będzie.N i tą galerię SERENADA musimy odwiedzić,bo raz karta podarunkowa mamy do butiku a dwa,to dostała mama listę kosmetyków do makijażu do kupienia.No i będzie trzeba odwiedzić aptekę,  albo drogerię jakąś tam. Nie mniej mama teraz siedzi w salonie na narożniku i pije kawę i patrzy w telewizor i trzyma w dłoni ten kamyczek z Betlejem i płacze. Wojtek tam poszedł posiedzieć z mamą i po prxytulać się tam do niej.Pies poszedł też tam do nich. TYLE. ☺☺

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>