Dzienne archiwum: 16 grudnia 2017

NAJWYŻSZY CZAS ZADBAĆ O SIEBIE.

Witamy serdecznie. Już dziś była osoba w nowym kiosku,pomierzyć półki na wspornikach żeliwnych osadzone.I już w piątek będą gotowe i montowane. W salonikach wykonano regały nam i zrobiono dobrze i trzymają się, nawet pod dużym ciężarem, więc zlecamy robotę tej samej firmie. Tym bardziej,że nie są zdziercy i naciągacze.No i już na poniedziałek zamówiliśmy towar i będziemy układać na regałach już. A we wtorek rano do jadą gazety już i możemy handlować.Kasę fiskalną kompatybilną z tabletem i innymi urządzeniami musimy zakupić i musi być nowa z paragonem zakupu i gwarancją.No nie może być używka.Poza tym,to przez jakiś dłuższy czas my będziemy sami stali wymiennie.Ale to dopiero po niedzieli.Wczoraj po obiedzie,pojechaliśmy wszyscy do naszego studia urody.Myśmy mieli termin na wtorek wraz z mamą a Błażej poraz pierwszy z dumą wszedł do środka.c700x420Od razu można się miło poczuć,kiedy pani od progu nas wita i zaprasza serdecznie do środka.Wytłumaczyliśmy pani że on jest trochę onieśmielony wizytą tutaj, bo nigdy w życiu nie był w takim studiu urody,czy u kosmetyczki nawet.Ale chciałby,żeby osoba zbadała jego skórę i stwierdziła jaki rodzaj cery on ma i jakie preparaty musi kupić, żeby nie było skutków ubocznych a widać z czasem było efekty.-odparłem.No po dlugim czasie dopiero będą zauważalne efekty.Nie tak już od razu.Spojrzała w terminarz i cmoknęła z taką raczej  niezadowoloną miną,bo dwóch panów i jedną panią miała siedzacych ns fotelikach i oczekujących na na swoją wizytę na konkretną godzinę.Nie mniej jeszcze dwie panie kosmetyczki oprócz niej były,to uf…Mnie poprosiła pani po jednym z panów, oczekujących w kolejce. Wojtek z mamą i Błażejem siedzieli na siedzeniach.Wojtek i mama po zakończeniu zabiegów przeze mnie jeszcze siedzieli i czekali aż zostaną poproszeni do gabinetu.Błażej tylko się pytał,  czy jak wejdzie do środka do gabinetu, to ma się rozebrać topless,czy jak?Kurtka, którą powiesiłeś na korytarzu tutaj na wieszaku nie zginie i ma pozostać.Natomiast ty jak będziesz chciał mieć zabiegi z czasem na całym ciele a nie tylko kosmetykę twarzy i tam dłonie,  to będziesz musiał górę zdjąć całkowicie a od pasa w dół to same bokserki.Chociaż lepiej jak masz slipki, bo odsłaniasz uda i fragment pośladków i wychodzą wtedy wszystkie niedoskonałości.Ale zrobisz jak uważasz.-wyszeptałem mu.Okay.Wojtka pani poprosiła do gabinetu.A potem mamę.Ja musiałem uzbroić się w cierpliwość i siedzieć i grzecznie na nich czekać.Na samym końcu zaprosiła pierwszaka, jak to pani określiła. Błażej wstał z fotela i wyprężony o dumny wszedł do pokoju.I tak  ponad 3 godziny nam zajął pobyt w salonie odnowy biologicznej.Ale spoko.W końcu najwyższy czas, by zadbać o siebie,mruczał Błażej wnikliwie patrząc w duże lustro wiszące na ścianie poczekalni, czy już są efekty, czy ich nie ma.Na co od razu zareagowała pani kosmetyczka.Wpierw,to te wszystkie preparaty nałożone na skórę muszą dokładnie weschnąć na wierzchniej warstwie skóry a następnie wniknąć we wszystkie warstwy skóry.A potem dopiero zaczną działać.A dopiero po kilku zabiegach tutaj i stosowaniu się do moich zaleceń w domu w łazience,  będzie widać w lustrze efekty i druga osoba też u pana td efekty dostrzeże.A jak nie będą widoczne efekty, to będziemy razem szukać przyczyny.Tak że zspraszam państwo ponownie w wyznaczonych terminach.I do zobaczenia.Wyszliśmy ze studia do auta.Błażej wysiadł w pobliżu rynku a myśmy podjechali pod nasz salonik do Rafała.Po zaglądaliśmy po towarze, zabraliśmy faktury z dostaw i papierki do wpłatomatu.I pojechaliśmy do domu.Ja od razu zabrałem Tawarisza na długi spacer po wsi.Psisko zrobiło co trzeba i wybiegało się za wszystkie czasy.Widać,że tego mu było trzeba.Jak wróciliśmy z długiego spaceru,to nieomal zaraz po nas, zadzwonił gong.Zastanawialiśmy się, kto to może być.Otworzyłem drzwi wejściowe do domu i wyszedłem przed nie,patrzę a za bramką stoi kurier,za nim stoi ciemne auto dostawcze z dużym napisem DHL.Dzień dobry.Paczka do państwa.Do nas już paczka była… Paczka jest zaadresowana do sąsiadów,ale mam zgodę adresata do wydania tej paczki.Upoważnienie na piśmie po proszę. Przyniosłem szybko upoważnienie od Błażeja i Marka na kartce papieru i swój dowód osobisty.I czytam nadawcę.Rachel… Tel Aviv…Izrael.Wow.Drewniana skrzyneczka z naklejonymi dwiema kwadratowymi karteczkami.Ale dlaczego aż potrzebna mu była drewniana skrzynka?Nie wystarczało tekturowe pudło mu?Chwilę później prysnął czar. Otworzyliśmy ową skrzynkę a tam wyściółce z sianka doniczka z palmą.Do palmy przytwierdzona sznureczkiem tekturka i napisane na niej:Vibnot Banteks.Tel Aviv.Israel. I co to za gatunek palmy? TRACHUCARPUS PEPPERS.Doczytaliśmy potem w necie,że polska jej nazwa to: Szorstkowiec.Gatunek palmy mrozoodpornej do ogrodu.Obok palmy stała butelka białego, koszernego wina i mega duża paka kawy ziarnistej.I taka ładna kartka ze sfotografowanym miejscem w grocie narodzenia w Betlejem i napis po angielsku:MERRY CHRISTMANS.Wyjęliśmy ową, małą palmę wraz z doniczką i ustawiliśmy ją na podłodze w przedpokoju i od razu telefon do Błażeja i zdjęcie wysłane MMS.496506770_4_644x461_palma-szorstkowiec-fortunego-piekna-i-zdrowa-przywieziona-z-wloch-dom-i-ogrod-1Do dwóch godzin Błażej dotarł mini busem do nas.Nie mniej pora już była za późna,żeby gdziekolwiek pojechać.A i ziemię do palm trzeba kupić do zasadzenia jej w ogrodzie.I dowiedzieć się wyczerpujących informacji dotyczących jej hodowli w ogrodzie w Polsce, gdzie jednak zimą spadają temperatury nawet do -15 stopni zwłaszcza nocą a przy gruncie jest wiekszy mróz.Ale okay.Na zajutrz pojechaliśmy zgodnie z umową z Markiem do Centrum Ogrodniczego dwie wsie dalej.Marek proponował OBI market,że będzie taniej i że tam jest możliwość zamówienia na miejscu z dowozem gratis.No ale tam są osoby z taką ładną plakietką:DORADCA KLIENTA,albo:CHĘTNIE POMOGĘ a w efekcie ne bardzo znają się na rzeczy.A tu będzie drożej,ale możemy liczyć na wyczerpujące informacje na temat uprawy,hodowli w polskim ogrodzie takiej palmy.No i tak też się okazało.Pani właścicielka obziorała zdjęcie tej palmy na smartphone i od razu zaprosiła nas po wory z ziemią dla tej palmy.Kazała wykopać dół na 2,5 metra głęboki i na 2 metry szeroki.Dookoła dać taką plastykową osłonkę,która będzie odgradzała tą część od reszty ziemi w ogrodzie i stworzy taką egzotyczną strefę w tym miejscu.Dlatego ucięła z wałka tą taśmę zieloną w odpowiedniej długości.Do tego nawóz kupiliśmy dla tej palmy.I zdziwienie,że teraz się takie palmy jak Szorstkowiec sadzi a nie wiosną,czy latem.Spoko.Włożyliśmy wszystko do auta i pojechaliśmy pod nasz dom.Oczywiście Przebraliśmy się w gorsze ciuchy ogrodowe,zabraliśmy łopatę sztychówkę i ową palmę i pojechaliśmy na posesję chłopaków.Po jakiejś pół godzinie,palma już była posadzona i podlana lekko.Oczywiście baba zy wsi od razu poleciała po całej wsi i rozpowiedziała,że te młode chłopoki muszą koksem handlować,albo dawać dupy,bo niemożliwością jest takie na bogato życie za samo pynsje.W dupie to mamy,co ona tam mówi.Ważne,że dalej jesteśmy razem jako para,że nam się jakoś w życiu układa i to nawet pozytywnie.Ważne,że wszyscy w miarę zdrowi są.I to,że Berberys i jałowiec ma mnóstwo czerwonych kuleczek na sobie,co nie pozwala nam myśleć o tym,że mamy zimę.berberys_czerwony5Prunus_spinosa_fruchtByłem na początku jak to kupował zły na Wojtka,że już tyle roślin i krzewów i kwiatów mamy a on jeszcze dokupuje kolejne.Ale teraz,kiedy tamte już przestały kwitnąć,to te tak ślicznie wyglądają.No i w domu w salonie storczyki nam kwitną na kwietniku.74fc7e67dd78fd33Wojtek kiedyś tam podczas zakupów dopatrzył taki kwietnik w promocyjnej cenie i kupiliśmy i wszystkie storczyki daliśmy na jednym i ładnie to wygląda.I Szlumbergera,czy po naszemu Grudnik też się rozrósł z takiej maleńkiej roślinki w mini doniczce z marketu kiedyś i też kwitnie.zygokaktus_28901290869788I Anturium walentynkowe od Wojtka też się rozrosło i pełne czerwonych kwiatów.d0ef649ef3a8c655medI niedawno musieliśmy już poraz kolejny przesadzić do dużej donicy i postawić fikusa w innym miejscu,bo tak się rozrósł.e63966b748bbeb50Ale co by tu nie powiedział,to u nas w domu w środku jest zawsze wiosna i lato i jest na czym oko zatrzymać. ;-)  ;-) Jutro nasza mama chciała pojechać już do marketu na zakupy świąteczne.Chcemy przesunąć te zakupy na któryś dzień w tygodniu,bo jutro handlowa niedziela jest i będą tłoki i kolejki masakra do kas.No bo Błażej z Markiem pytają,czy mogą się do nas na święta dołączyć finansowo i osobowo.Nie mówimy nie,Zobaczymy.TYLE.