PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT RUSZYŁY PEŁNĄ PARĄ JUŻ.

Witamy.Przygotowania do świąt ruszyły pełną parą już.W niedzielę odwiedziliśmy market Auchan i galerię Bonarka.Tłumy ludzi,kolejki do.kas i po ponad 600,ponad 800 złotych.Ba.Nawet widziałem osobę,  co blisko tysiąc złotych zapłaciła przy kasie,przykłdając kartę płatniczą zbliżeniowo.I praktycznie sama żywność.I tak się z mamą zastanawiałem,czy to nie wojna się zbliża,że aż tyle tego?..No nie.Dslej króluje teoria zastaw się a pokaż się.No u nas tradycyjnie jak co roku.Łopatkę do gotowania kupiliśmy.Susz na kompot wigilijny mamy.Dwie paczki grzybków suszonych też.Bakalie do ciast i wypieków są.No bo dziś odwiedziliśmy Stary Kleparz,to to co lepszej jakości dokupiliśmy na placu targowym.Ogrom cutrusów w tym grapefruity izraelskie.Codziennie przy śniadaniu zjadamy na odporność po połówce grapefruita.A przed śniadaniem,na czczo pijemy po łyżce tranu. Zamówiliśmy przez internet dużą,litrową butlę w promocyjnej cenie,bo w aptece jest tran,ale smakowy i w małych buteleczkach i kupę kasy kosztuje.Mąki cały zgrzew z marketu przywieźliśmy,  to będziemy piec i makowca  babkę drożdżową z rodzynkami i lukrem.I sernik. I kluski z makiem.I pierogi z kapustą i grzybami i uszka do barszczu sami będziemy lepić.Ksiądz proboszcz podesłał nam osobę,co dwie wsie dalej bije w czwartek świnię,żeby zapytała się nas, czy czegoś nie chcemy. Oczywiście że tak. Chcemy i schabu z kością i boczuś taki ładny,  wyrośnięty.I golonkę i żeberka i swojską kiełbasę.I świński ogon sobie Wojtek zamówił na ukraińską zupę bida.Bo tak ją Błażej określił.Nigdy takowej nie jadłem, to skosztuję.Mamunia będzie przyrządzać ją po świętach.Kaczkę pan od świniobicia i kurę swojską dziś przywiózł.Kaczkę upieczemy w gęślarce w piekarniku z ryżem z suszonymi śliwkami i podlanymi lampką wina i zaszytymi w środku nićmi.Przepis dostaliśmy od tej starszej, samotnej sąsiadki, którą mama zaprosiła do nas na wigilię,na święta i nic nie mamy do powiedzenia.A kurę wiejską już obrałem z pierza i bebechów i pokroiłem na elementy.W niedzielę rosół na niej będzie i makaron domowej roboty.Główkę olbrzymią kapusty i groch Wojtek dziś wziął. Mówiłem mu, że będzie za dużo już,ale on swoje,że na wigilię się je kapustę z grochem i ma być.Błażej dziś położył nam na stole w kuchni 300 złotych i zapytał,czy nie mało na święta dają nam.Wziąłem na siłę przymuszony przez niego te pieniądze. Trudno. ☺☺W kiosku już wczoraj półki wstawili robotnicy.Musieli szybko autem przystanąć,  wyładować i odjechać na miejsce postojowe,bo przechodnie psioczyli,że nie mogą przejść swobodnie. Zamontowali je na metalowych wspornikach. Potem towar przywożono co pewien czas.A to gazety.A to papierosy.To znowu chemia.Od razu układaliśmy je z głową. Gazety za szybą przednią.Błażej z Markiem ponad tydzień się bawili w otwarcie kiosku RUCHU a my w kilka dni mamy komplet.Kilka telefonów tylko i jedno po drugim i mamy całość. Kasę fiskalną i port do kart płatniczych już podłączyliśmy i sprawdziliśmy, że działa. Tablet kupiliśmy i też podłączony już.Naklejki na szybach KOLPORTER już nakleił.Tak że ja jutro od szóstej rano już będę układał prasę codzienną i handlował już. Potem Wojtek mnie zmieni.Pani plastyk miasta ma przyjść z kontrolą do piątku i odebrać kiosk.Błażej nie może wyjść z podziwu,że już mamy całość i już jutro zaczynamy.Wojtek dopołudnia porobi w domu coś z mamą a potem ja jak wrócę,to do dokończę.SPOCZKO.TYLE.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>