INTRATNA PROPOZYCJA WYJAZDU DO ZIEMI ŚWIĘTEJ.

Witamy.Tak pojedliśmy dość sporo.Dom jest pełen ludzi,bo i Waldek z Maćkiem przyjechali,co my myśleliśmy,że dziś mini busy nie jeżdżą,bo święto.A tu jeden przewoźnik jeździ łakomy na pieniądze.To tak w miejsce tego pustego talerza ich przyjmujemy.Ale wydaje mi się,że oni z oszczędności do nas przyjechali.No bo jeden i drugi pracuje.To biedy wcale nie ma u nich.Jeszcze Maciek architekt pracujący w zawodzie.No ale dotarli,to siedzą za stołem.Na wejściu tak się mi bacznie przyglądali.Co chłopaki?Nie możecie mnie poznać?To wejdźcie do środka i popatrzcie na naszą mamę,jaka dama teraz.Oj…No bo mama nasza będzie wychodzić za mąż za bogatego chłopa.Kilka arów pola ma i duże gospodarstwo i duży dom…Niet.Nie prawda.Nic takiego nie ma.Ale jak pani sobie teraz dobrze wygląda…-dorzucił Waldek.A no dbają o mnie chłopaki jak mogą.I że oni jeszcze pośród aż tylu zajęć znajdują czas na dom i na dbanie o siebie i na panią i ogród.Niewiarygodne.-dodał Waldek.No jak się chce,to nic trudnego.Zorganizować tylko grafik punkt po punkcie trzeba i tyle.-odpowiedziała mu mama.Boziu najdroższa.Jak wy teraz młodo sobie wyglądacie…-mruczał Waldek.No to trzeba mieć inne pieniążki,nie takie jak my,to i się młodo wygląda.Bo te wszystkie zabiegi nie kosztują 5 złotych,czy 50 złotych a więcej.No zależy jakie zabiegi i gdzie.I czy jesteś pierwszy raz,czy masz kartę rabatową stałego klienta,czy pacjenta ich,właśnie ich studia urody.No my takie karty mamy i taniej nam liczą wtedy.-odpowiedziałem mu.No raptem 10% rabatu ci dadzą…-mruknął Maciek.Na niektóre zabiegi mamy nawet 50% rabatu.A jeszcze jak połączymy jeden z drugim,to za dwa płacimy a trzeci mamy gratis.Do tego kremy rosyjskiej firmy SYBERICA.No i jest efekt.Jak wszyscy teraz dbają o siebie i odmładzają się,to my nie będziemy gorsi od nich-dorzucił Wojtek.No to ile ty Mariusz masz lat?Tak z ciekawości pytam.-wrzucił Maciek.A ile byś mi lat dał?Wyglądasz na 30-32 lata.-odpowiedział Maciek.No i okay.Nie no…Ale ile tak na prawdę,jak w dowodzie masz lat?-pytał dalej Maciek.Powiedziałeś 32 lata i tak niech zostanie.W dokumenty człowiekowi na ulicy nie zaglądasz a patrzysz wizualnie na niego.I jak go widzisz,tak go opiszesz.Widzisz takiego nie zadbanego faceta,skromnie ubranego,takiego z gatunku nie dochodź do mnie,to tak do zapamiętasz i tak o nim opowiesz.A widzisz zadbanych ludzi na ulicy tak jak my,to tak o nich powiesz.Tyle w tym temacie.-odpowiedziałem.Słuchaj.Ja jako matka,to marnego,złego słowa o nich nie powiem.Nawet ksiądz proboszcz,który do nas często zagląda,też o nich złego słowa nie powie.Mądrz,zaradni ludzie z głową na karku.Tak ksiądz o nich mówi i bardzo serdeczni i uczynni ludzie.A jak tam twoi rodzice w święta żyją?-pytała mama.No posłałem kartkę z życzeniami świątecznymi i opłatkiem z polski.No to ładne rzeczy.Oni siedzą z maleńką puszeczką sardynek tam i nic więcej nie mają a ty masz prawdziwe święta.No ale mieć syna a mieć syna,to olbrzymia różnica.Ja to już o tej ukraińskiej biedzie zapomniałam na śmierć.Z resztą co będę rozpamiętywać tamten okres.Biegu tamtych wydarzeń już nie zmienisz.Możesz co najwyżej wrzucić tamte czasy do kominka i spalić i iść na przód z nową rzeczywistością,tą lepszą i słuchać się chłopaków a wtedy dobrze ci mamo będzie.Pamiętam jak do dziś,jak tu w tym salonie,młody żydek ze mną rozmawiał.Mariusz siedział obok nas jako tłumacz a on trzymał mnie za rękę na błogosławieństwo.Teraz też dostali malciki propozycję wyjazdu na żydowskie święto ziemi,drzew,przyrody.Oni biadolą,że otworzyli teraz nowy kiosk i rozkręcają go.I boją się tam kogokolwiek zatrudnić,bo mnóstwo towaru jest i mała powierzchnia.A to a tamto.A popatrzcie ile już razy byliście na ziemi świętej.I zawsze kiedy wróciliście,to interesy posuwały się do przodu z sukcesem.To Błażej z Markiem przecież wymodlili w Jerozolimie ten własny dom z ogrodem.Nie słyszeliście jak ksiądz proboszcz powiedział?Na Błogosławieństwo Boże jeździcie a Bóg za każdym razem mówi wam w widzialny sposób:Niedowiarki.Oto jestem z wami i wam błogosławię.Młodzi żydzi  też w tym kontekście powiedzieli jakoś…A mama wie ile taki wyjazd kosztuje?A wy macie świadomość tego ile wam rzeczy już przysłali oni kurierem?Ile dostaliście już od nich rzeczy materialnych i tych drzewek owocowych i krzewów do ogrodu.I chłopaki palmę do ogrodu dostali przecież.A ile od Pana Boga żeście dostali już łask?Przecież ten Jezus z Jerozolimy doszedł chodnikiem do Łagiewnik do siostry Faustyny a stamtąd zboczył do was i pokazał wszystkim,że dla niego nie liczy się orientacja seksualna a wy jako ludzie,jako katolicy.Tak weam ksiądz proboszcz mówił?-ciągła mama.No ale to dopiero 15 stycznia jest to święto.No to 11 stycznia w czwartek polecicie już tam.Będziecie z nimi na żydowskim szabacie.A potem w poniedziałek będziecie uczestniczyć w tym święcie drzewa.Ale katolicy i w żydowskim szabacie biorą udział?A ty nie wiesz,jak bardzo uroczyście tam szabat się obchodzi.Obżarstwo i pijaństwo i balanga na całego.A wcześniej to przepiękne śpiewy żydów i modlitwy w synagodze.Byłam z nimi i na własne oczy co ja widziałam,to przeszło moje najśmielsze wyobrażenia.I te ziemie,budowle,góry z czasów Mojżesza,króla Dawida,Jezusa i apostołów.Prze piękne.Mama wyjęła albumy ze zdjęciami i wszyscy zatopiliśmy się w podziwianiu ziemi świętej.Pani sąsiadka łzy wycierała chusteczką patrząc na Bazylikę Grobu Jezusa,czy na Bazylikę Betlejem.I ten bazar pełen świeżych owoców i warzyw.I ten Tawarisz jedzący przed jadką mięsną z papieru surowy płat świeżego mięcha.Oj to psisko na prawdę dobrze trafiło.I też z wami szedł po ziemi świętej…W Jerozolimie był z nami.Rachel i Mark zostali z nim przed wejściem na zewnątrz a myśmy sobie weszli do środka.I nawet tam gdzie był całkowity zakaz fotografowania,to ukradkiem pstryknęliśmy bez flesza oczywiście fotkę i nikt nic nie widział.No jest przygoda życia.Nie dziwię się pani,ze pani się zapłakała trzymając tych skał,które mają ponad 2000 lat z górą.Też bym ryczała.No bo kiedyś swoją świętą dłonią Jezus i apostołowie idąc tędy tą skałę trzymali a teraz wy.Chłopaki.Nie zastanawiajcie się.Choćbyście mieli zamknąć ten kiosk wasz na tydzień,to zamknijcie i jedźcie.Warto jak macie taką możliwość.-dorzuciła pani sąsiadka.No jeszcze za hotel,za nocleg nie płacą.Mieszkają w apartamentach w białej dzielnicy Jaffa u chłopaków.Jeszcze koszerne,żydowskie jedzenie mają na co dzień.Tylko z nimi pojechać,to na męczarnię.Oni młode chłopaki,to pędzą i wymyślają trasy turystyczne do zwiedzania historycznych terenów,miejsc.A ja nie mam tyle lat co oni,więc nogi mnie bolały jak nie wiem.Ale ewangelię,to ja na żywo widziałam.Na jeziorze Galilejskim na statku byliśmy,płynęliśmy.Mariusz pomysłowy na sznurówce przywiązał pustą butelkę po wodzie mineralnej i spuścił ją do jeziora i nabrał wody i wszyscy polaliśmy się tą wodą poświęconą przez Jezusa i Jana chrzciciela kiedyś tam.Prze piękna wyprawa.No.Nie każdemu jest to dane.I pod ścianą płaczu staliśmy i modliliśmy się jak wszyscy żydzi.No nie każda matka tak ma.I spojrzała na Waldka.Ale na czterdziesto dniowy post na pustyni jak uczniowie Jezusa,to się mogę wybrać.I usiąść w miejscu tym co apostołowie kiedyś i stanąć jeszcze raz w ogrodzie oliwnym pod  drzewem oliwnym,których tam dużo jest.Oj.Mam za co dziękować Panu Bogu.Mam za co.A tu przetłumaczyłem to co odnośnie tego żydowskiego święta napisał Rachel:Tu biSzwat oznacza 15 dzień miesiąca szwat. Tu  wyraża liczbę 15 w hebrajskim. Piętnasty dzień miesiąca szwat jest Nowym Rokiem Drzew (Rosz Haszana lallanot). W księdze Wajikra czytamy: „Gdy przyjdziecie do ziemi Israela i będziecie sadzić wielkie drzewo rodzące jadalny owoc, będzie ten owoc wzbroniony przez trzy lata będzie wam wzbroniony i jedzony nie będzie. A w czwartym roku wszelki jego owoc będzie święty i jedzony tylko w Jerozolimie, na chwałę Boga. A w piątym roku możecie jeść jego owoc. Ponieważ, aby przestrzegać tego prawa i wiedzieć dokładnie, kiedy trzeba przynieść owoce do Świątyni, a kiedy można je już zjadać samemu, byłoby konieczne zapamiętanie daty zasadzenia każdego drzewa osobno, ustalone zostały zbiorowe urodziny wszystkich drzew na 15 dzień szwat.W tym dniu w 15 dzień miesiąca wraz z rodziną i przyjaciółmi sadzi się nowe drzewa i chcielibyśmy,abyście wy katolicy,posadzili swoje drzewa pojednania dwóch religii,katolickiej i judaizmu.Ale i dbałość o przyrodę i przywiązanie do ziemi to znaczy.Spożywamy co najmniej 7 owoców z ziemi Izraela i spożywamy jeden owoc,który nie jedliśmy jeszcze w tym sezonie.To  święto w żydowskim kalendarzu wyznacza koniec zimy i rozpoczęcie ery opadów deszczu.Zaczniemy razem nowy rok drzew.Waldek siedział i zachwalał tylko ten rząd PiS.Jaki ten rząd jest dobry.Na co ja już totalnie nie wytrzymałem i krzykłem:Dam pani minister Rafalskiej te +500 i zabiorę jej te ministra uposażenie i tylko +500 zostawię i dam dziecko na wychowanie.Zobaczymy czy podoła za tylko tą kwotę.To powinno być sprawiedliwie rozdawane od stu złotych do tysiąca nawet.W zależności od stopnia ubóstwa.A nie każdemu kto ma dziecko.Poza tym wszystko jak za komuny upartyjniają i zagarniają pod siebie.Nie będzie niedługo instytucji niezależnej a wszystko w rękach PiS.Nie wiem.Nam nikt nigdy w życiu niczego nie dał.Ni złotówki.Wszystko sami i dajemy radę i rozwijamy się.Zdrowy rozsądek i olej w głowie i myśleć nie o rządzie PiS a o sobie i swojej rodzinie.A te biedne dzieci komu zostawić?Nie prosiły się na świat.Są…Ale to nie twoje dzieci są?-pytał Wojtek.Nasze.Polskiej ziemi dzieci.No to rządu a nie nasze.Ale tak nawiasem,to niektórych bez mózgowych ludzi trzeba by kastrować po prostu.Bo tylko umieją wypić i dzieci po narabiać i tyle potrzfią.A utrzymać rodzinę nie umią.Zero odpowiedzialności.Laska się tylko ruchać potrafi i dobrze bawić i nic więcej.I ładne tipsy wykonać.A to że seks zakończyć się może ciążą i dzieckiem,to nie pomyśli.A potem ty się pytasz komu te biedne dzieci.No nam na pewno nie.My mamy swoją rodzinę i swoje problemy i swoje życie.Na tyle nas stać,to na tyle mamy.I koniec.Nie jedna rodzina biedę ma a oni mają wszystko.Proszę.Nawet żywą choinkę postawili.I stac ich było.Boże.Żywa choinka to wydatek z rzędu 40 złotych,to nie taki majątek znowu.-odpowiedziałem mu.No my też mamy żywą w doniczce.Potem się wkopie je do naszego ogrodu na pamiątkę niezapomnianych świąt.Takich świąt jak tutaj,to w Krakowie mieście nigdy mieć ty nie będziesz.Z dumą Błażej  Waldkowi odpowiedział.Nie tyle dla nas zrobili Mariusz z Wojtkiem i mamunia.Oni sobie pojadą nawet na miesiąc jak będą chcieli do Izraela a my tu biznesów im doglądniemy.Towar netem im zmówimy.Kasę wpłacimy na konto.A jeszcze teraz jak mają program do skrzętnego liczenia i towaru i kasy,to manka nie będzie.A nawet jak zyski im trochę spadną,to nadrobią po przyjeździe.Spoko.A za nich wy będziecie przyjeżdżać na obiadki do mnie.Przynajmniej nie będzie mi tak smutno samej.-dorzuciła mama.TYLE. :-D :-D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>